Tym razem naleśniki gryczane nie na słodko, a "na poważnie" :) Przepis na naleśniki bardzo podobny, jak ostatnio, tylko odrobinę odmieniony - tym razem całkiem bezglutenowo!
Uwielbiam chyba wszystko, co czekoladowe i kremowe. Jednak gotowe kremy czekoladowe do najzdrowszych nie należą. Zrobiłam zatem własny - bez cukru, bez mleka w proszku, bez sztucznych aromatów. Za to same naturalne składniki. I smakuje lepiej niż nutella! ;)
Jeśli nieustająco nie jesteś z siebie zadowolony, nie pozwalasz sobie na docenienie siebie, ciągle masz wrażenie że zmarnowałeś kolejny dzień a plany wcale nie posuwają się do przodu, jeśli prześladuje Cię przeświadczenie, że mogłeś coś zrobić lepiej, szybciej, dokładniej, więcej i jeśli prawie nigdy nie kładziesz się spać z myślą: tak, dzisiaj jestem z siebie naprawdę dumny, to myślę, że jest to metoda dla Ciebie ;) A jeśli nie masz powyższych problemów - także zachęcam do wykonania tego eksperymentu - być może nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, ile wyjątkowych rzeczy wydarzyło się w Twoim życiu przez ostatnie 3 tygodnie :)
W obliczu problemów i w zwykłej codzienności warto skorzystać z 10 zasad kaizen. Bo życie to nieustannie toczący się proces, który wymaga udoskonalania.
Od zawsze lubiłam dania mączne: naleśniki, pierogi, kluski itp. Dlatego, gdy dowiedziałam się, że mąka pszenna zawiera najwięcej szkodliwej mieszanki białek - glutenu, poczułam poważny dylemat. Jak zrezygnować z tych pysznych (skądinąd uzależniających) "ciastowych" potraw? Będąc w restauracjach przestałam już wybierać tego typu dania, ale wcale nie chciałam z nich całkowicie rezygnować. Zaczęłam więc szukać alternatywy. I oto, na co się natknęłam :)