sobota, 21 marca 2015

Jak zorganizować udaną parapetówkę krok po kroku :)

W ubiegły weekend wraz z M. na naszym nowym mieszkanku organizowaliśmy PARAPETÓWKĘ. Odkąd pamiętam uwielbiam organizować ciekawe wydarzenia więc już same przygotowania sprawiły mi wiele radości. Podobnie zresztą jak sama impreza, a wnosząc po reakcjach gości, zaproszonym też się podobało. Zatem jak zorganizować udaną Parapetówkę?





Organizację Parapetówki dobrze zacząć już 2 tygodnie wcześniej, żeby w razie organizacyjnych niepowodzeń mieć jeszcze czas na wdrożenie planu B. To ważne, aby nie robić wszystkiego na ostatnią minutę, bo wtedy albo będzie organizacyjna porażka albo spontan i chaos (oczywiście wtedy też może być fajnie, choć ja nie umiałabym się nie stresować).




Inspiracje i Fantazja


Na początku oczywiście burza myśli. Spisujemy to, co przyjdzie nam do głowy w związku z Parapetówką. Zapisujemy wszystko, każde skojarzenie, każdy pomysł - bez oceniania. Nie musimy tego zrealizować, po prostu szukamy inspiracji i uruchamiamy wyobraźnię. Dzięki temu nasza Parapetówka ma szansę stać się wyjątkową i niezapomnianą. A jeśli organizujemy Parapetówkę we dwoje lub większą grupą, warto zrobić burzę mózgów i przedstawić swoje pomysły nawzajem.  



Plan działania


Kiedy spiszemy nasze wszystkie inspiracje, warto aby współorganizatorzy spojrzeli na nie krytyczny okiem. Może się okazać, że niektóre pomysły są nierealne do zrealizowania lub zbyt kosztowne. Ostatecznie zaakceptowane pomysły dzielimy tematycznie i układamy w logiczną całość. Są czynności, które trzeba zrobić już dużo wcześniej (np. lista gości, zaproszenia), czynności, które można zrobić kilka dni wcześniej (np. plan menu, pomysł na wygląd mieszkania i gospodarzy, niektóre zakupy) oraz te, które trzeba zrobić w dniu samej parapetówki (przygotowanie potraw, posprzątanie mieszkania). Pamiętajcie także, aby podzielić się obowiązkami. Jedna osoba koordynuje całość, ale odpowiedzialność za konkretne zadania bierze każdy. 

U nas tematycznie wyglądało to tak:
Lista gości (MaLi, Maćka)
Zaproszenia (zadzwonić, wydarzenia na FB, podać adres i dojazd MPK, potwierdzenia)
Menu (potrawy, przekąski, napoje, alkohol, naczynia, sztućce)
Lista przedmiotów na mieszkanie (sugestie, zdjęcia)
Zakupy (zrobić listę, zaplanować kiedy i gdzie)
Porządki (kto co i kiedy sprząta)
Wygląd (ogólny wygląd mieszkania, przygotować ubrania i dodatki na wieczór)
Sąsiedzi (przedstawić się, poznać, poczęstować)



Lista gości


Tworząc listę gości warto uwzględnić:
a) ilość miejsca w mieszkaniu i liczbę miejsc siedzących
b) czy goście się znają (i czy chcą poznać nowe osoby, czy raczej wolą obracać się tylko w swoim gronie)

Pierwsza kwestia była u nas dość problematyczna, bo mieliśmy tylko 3 krzesła i 2-3-osobową kanapę, a zaproszonych gości jakimś sposobem ( ;-) ) wyszło mi 20. Kiedy mój tata, poproszony o dowiezienie krzesła, skwitował: "takie imprezy są najlepsze, jak nie ma gdzie usiąść", nasze obawy nieco zmalały.  Kilka krzeseł więcej jednak zorganizowaliśmy a części osób termin nie pasował, więc finalnie 14 osób jakoś się pomieściło :) 
Zapraszając gości warto pomyśleć też czy na liście znalazła się tzw: "dusza towarzystwa" czyli osoba, która lubi skupiać na sobie uwagę tłumu. Jeśli jedna lub dwie takie osoby potwierdzą swoje przybycie, dobra zabawa grupy gwarantowana (w przeciwnym przypadku trzeba pomyśleć o grach planszowych ;) )



Zaproszenia


Pierwszą informację o imprezie należy dać około 2 tygodnie wcześniej a najpóźniej 8 dni przed, jeśli chcesz, żeby zaproszone osoby się na niej zjawiły. Trzeba pamiętać, że wiele osób zwykle już wcześniej robi jakieś plany na weekend więc dobrze, jeśli uwzględnią w nich naszą imprezę. Oficjalne zaproszenia można wystosować nieco później z prośbą o potwierdzenie przybycia. Ja postanowiłam założyć wydarzenie na FB. Dzięki temu mogliśmy podać potrzebne informacje wszystkim gościom jednocześnie (zarówno wspólnym znajomym, jak i tym nieznanym drugiej połówce) i oboje widzieliśmy ile osób przybędzie ( tzn ile miejsc siedzących nam brakuje). 
No i na FB można wrzucić zabawne zdjęcie ;)



Menu i napoje


Na imprezie u MaLi oczywiście zwykłe chipsy i paluszki nie wchodziły w grę. Postanowiłam oddać się nieco swojej pasji kulinarnej i przygotować zdrowe i efektowne posiłki. Były zatem roladki z łososiem i warzywami, sałatka ryżowa z kurczakiem i ananasem, ciastka orzechowo-miodowe, ciasto z dyni, nachosy (kupione z meksykańskiej knajpce) z domowym sosem paprykowo-pomidorowym od mamy M. i plasterki marchewki i rzodkiewki do pochrupania (o dziwo pomysł M., nie mój!). Oczywiście nie popadajmy w skrajności, chipsów i paluszków też nie zabrakło,  ;) 
Co do napojów - tu chyba nie odkryję Ameryki  - potrzebną ilość możemy ustalić na podstawie liczby osób, która zadeklarowała się przyjść. U nas najlepiej schodziło wino od M. ;)





No i ważna kwestia: trzeba także pomyśleć na czym będziecie jedli i z czego będziecie pili oraz czy nie zabraknie sztućcy. My postanowiliśmy kupić papierowe talerzyki i plastikowe widelczyki. Szklanek i kubków nam nie brakowało, ale jednorazówki to też dobre rozwiązanie. Nie trzeba ich myć, co znacznie ułatwia życie po imprezie. No i zawsze przydają się serwetki lub papierowy ręcznik :)





Lista przedmiotów na mieszkanie


Nasza Parapetówka odbyła się miesiąc od wprowadzenia się więc sporo przedmiotów codziennego użytku zdążyliśmy już kupić lub przywieźć z domów, a że nie wprowadzaliśmy się do pustych pomieszczeń, to umeblowanie mieszkania trzeba było tylko nieco doposażyć. Parę praktycznych rzeczy jednak jeszcze nam brakowało, a ponieważ kilka osób w odpowiedzi na zaproszenie zapytało, czy może czegoś potrzebujemy, postanowiłam opublikować na blogu listę kilku mile widzianych drobiazgów. Miejsce na dokumenty, zegar, miska na sałatkę, tablica informacyjna czy (jak się okazało niezwykle istotne) wieszaczki na ściereczki były niewątpliwie tym, czego brakowało nam do pełni szczęścia przez miniony miesiąc. Oczywiście przyniesienie prezentu było dobrowolne i nie stanowiło karty przetargowej, aby wejść na imprezę. 



Zakupy


Kiedy wiemy ile będzie gości, możemy mniej więcej określić ile posiłków przygotować, a mając tą informację, możemy sporządzić kompletną listę zakupową. Ja część zakupów zrobiłam dzień wcześniej, aby upiec ciasto. Pozostałe (typu świeża sałata do roladek) kupiliśmy tego samego dnia przed południem, żeby jeszcze mieć czas skoczyć do sklepu, gdyby podczas przygotowań okazało się, że czegoś zabrakło. 


Porządki


Większe porządki warto zrobilić już kilka dni wcześniej, jednak, jeśli tak jak ja, decydujecie się sami przygotować potrawy, to możecie być pewni, że przynajmniej w kuchni trzeba będzie posprzątać i pozmywać jeszcze raz. Warto podzielić się wcześniej zadaniami - u nas tymi porządkami zajął się Maciek, kiedy ja piekłam ciastka i robiłam się na bóstwo ;)



Wygląd


Jeśli organizujemy prawdziwą parapetówkę przed umeblowaniem ( - tylko same parapety), sprawa wyglądy mieszkania jest prosta. Jeśli jednak jesteśmy już umeblowani i chcemy oprowadzić gości po mieszkaniu, warto zadbać, aby wystrój był w miarę spójny i oddawał w jakiś sposób nasz styl. Układu pomieszczeń czy mebli zwykle nie możemy zmienić, ale charakteru dodają detale.  M. uwielbia motyw Nowego Yorku, ja intensywne, żywe kolory, dlatego na naszym mieszkaniu nie zabrakło takich akcentów. 

A jeśli chodzi o wygląd gospodarzy, to o tym, w czym wystąpimy tego wieczoru, dobrze pomyśleć wcześniej, aby tuż przed przyjściem gości nie stwierdzić: "Aaa! nie mam co na siebie włożyć!". Jak zwykle najważniejsze, aby czuć się efektownie ale i wygodnie. Ja poszłam w niezawodny styl lat 50-ych :)



Sąsiedzi


Istotną kwestią przy wprowadzeniu się do nowego mieszkania, jest utrzymywanie dobrych relacji z sąsiadami. My przez ten miesiąc nie mieliśmy okazji poznać swoich, więc postanowiliśmy sami im się przedstawić. Na godzinkę przed rozpoczęciem imprezy udaliśmy się do wszystkich sąsiadów z tego samego piętra z upieczonym przez nas ciastem, powiedzieliśmy, gdzie mieszkamy i że organizujemy tego wieczoru Parapetówkę, więc jeśli będzie za głośno, to żeby po prostu przyszli nam powiedzieć. To bardzo ważne, żeby zrobić dobre pierwsze wrażenie ;)



Po takim przygotowaniu wieczoru można bezstresowo zająć się towarzystwem. Niech goście podziwiają, integrują się a rzeczy niech dzieją się spontanicznie :)










Podsumowując


Nasi goście wyglądali na zadowolonych, mieszkanie się im podobało, potrawy smakowały (wnoszę po tym, jak szybko zniknęły ze stołu ;) a rozmowy toczyły się nieustająco. Pomysł z zasugerowaniem potrzebnych przedmiotów także okazało się dobrym rozwiązaniem - nie dostaliśmy niczego, co byśmy już wcześniej mieli, za to otrzymane przedmioty znacznie ułatwiły nam życie przez ostatni tydzień. Zwłaszcza tablica magnetyczna! Dziękujemy Kochani! :*






2 komentarze:

  1. Bardzo przydany wpis :) Właśnie jesteśmy tuż przed przeprowadzką, myślimy już o parapetówce i nie możemy się doczekać. A Wasze rady będą na pewno pomocne! :) Podejrzewam, że też będziemy mieć problem z siedzeniem oraz mam nadzieję, że się jakoś pomieścimy na nicałych 30 metrach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, cieszę się, że możemy pomóc :)
      My również mamy niecałe 30 m2, a brak miejsc siedzących może okazać się zaletą parapetówki - działa na integrację i kreatywność ;)
      Życzymy udanej parapetówki i przytulnego mieszkania! :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...