Każde pokolenie zawdzięcza swoim przodkom wykształtowane przez nich mechanizmy adaptacyjne, będące odpowiedzią na wyzwania z jakimi się w życiu mierzyli. Każdy człowiek ma zatem, patrząc z ewolucyjnego punktu widzenia, predyspozycje do tego, aby jego życie było jak najlepsze. Jednak warunki życia szybko się zmieniają i niektórych mechanizmów nie mogliśmy odziedziczyć od poprzednich pokoleń, gdyż w ich czasach dana przeszkoda nie istniała. Mamy z kolei mechanizmy, które obecnie są nam już niepotrzebne.
Przykładem tego zjawiska jest m.in. gromadzenie i porządkowanie wszystkiego. Nasi rodzice i dziadkowie żyli w czasach, kiedy "półki sklepowe były puste". Nie mieli takiego wyboru jak dzisiaj zarówno w kwestii jedzenia jak i przedmiotów codziennego użytku. Nauczyli się więc gromadzić i wykorzystywać to, co zdobyli oraz koncypować co zrobić, żeby mieć jak najwięcej.
Czasy się zmieniły i obecne pokolenia cierpią raczej na nadmiar rzeczy i pożywienia niż ich niedostatek. Sklepy przepełnione są produktami wszelkiego rodzaju, jakości i koloru a reklamy przekonują nas, że są na tym świecie dobra, które koniecznie musimy mieć, albo chociaż powinniśmy ich pragnąć. Brakuje nam za to krytycyzmu wobec tego wszystkiego oraz mechanizmów adaptacyjnych pomagających nam odnaleźć się w tym natłoku rzeczy, usług i informacji. Nie umiemy pozbywać się przedmiotów, odmawiać promocjom "3 w cenie 1", organizować swojego otoczenia czy zarządzać swoimi finansami i czasem. Niejednokrotnie nie umiemy nawet nie odebrać wszystkich przychodzących powiadomień.
Potrafimy za to posługiwać się internetem i smartfonem. Nic więc dziwnego, że można w nich teraz znaleźć mnóstwo programów i aplikacji pomagających nam ogarnąć i uporządkować to, co posiadamy. Zarówno w świecie wirtualnym, jak i realnym. Nozbe, Remember The Milk, Evernote, Springpad, Pinterest, Bloglovin', Google -Album, -Dysk, -Kalendarz - to tylko niektóre z odpowiedzi na wyzwania stawiane obecnym pokoleniom przez rozwój cywilizacji. Są też systemy jak Getting Things Done, szkolenia z zarządzania zasobami wszelkimi czy coraz bardziej rozbudowane podręczne organizery dla mniej skomputeryzowanych. I jest także moda na recykling, eko, handmade, DIY, gdyż materiałów wyprodukowaliśmy już na tej kuli ziemskiej tak dużo, że momentami nie ma miejsca na ich przechowanie, a brak możliwości utylizacji i (odziedziczona po przodkach) oszczędność skłania do wtórnego ich wykorzystania. I chwała Bogu!
Ja robię taki Generalny Przegląd co roku. Już niebawem napiszę kilka wskazówek z własnego doświadczenia, które pozwalają mi zachować porządek w swoim otoczeniu i być bardziej zorganizowaną :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz